Autentyczność Biblii

Uwspółcześniony Katechizm Rakowski

Dlaczego Uwspółcześniony Katechizm Rakowskiczytaj więcej tutaj

Część 1. O Pismach Świętych

Autentyczność Biblii. Katechizm Rakowski

Autentyczność Biblii. Katechizm Rakowski


– Chciałbym dowiedzieć się od Ciebie, czym jest religia chrześcijańska?
Religia chrześcijańska stanowi drogę osiągnięcia życia wiecznego, na co Bóg wskazał przez Jezusa Chrystusa: czyli innymi słowy, to sposób służenia Bogu, który On sam dał przez Jezusa Chrystusa.

– Skąd można się o tym dowiedzieć?
Z Pism Świętych, zwłaszcza z tych Nowego Testamentu.

– Czy są zatem inne Pisma Święte, poza Nowym Testamentem?
Są to mianowicie Pisma Starego Testamentu

Rozdział 1: O autentyczności Pism Świętych

– Jak można udowodnić, że Pisma Święte, w tym Stary i Nowy Testament, są autentyczne?
Odpowiem na to pytanie najpierw w odniesieniu do Pism Nowego Testamentu, a następnie odnosząc się do Starego Testamentu.

– Jak udowodnisz autentyczność Pism Świętych Nowego Testamentu?
Na podstawie dwóch powodów: pierwszy, skierowany do osób, które wierzą, że religia chrześcijańska jest prawdziwa; drugi, skierowany do tych, którzy zaprzeczają tej prawdzie.

– Jak brzmi pierwszy z tych dwóch powodów?
Jest następujący: nie istnieje żadna słuszna przyczyna, dla której ich autentyczność miałaby być poddawana w wątpliwość.

– Jak to wykażesz?
Istnieją cztery przyczyny, w oparciu o które można słusznie wątpić w prawdziwość księgi, ale w naszym przypadku nie można zidentyfikować żadnej z nich w odniesieniu do Pisma.

– Jakie są te przyczyny?
Po pierwsze, autor jest zupełnie nieznany; po drugie autorstwo jest wątpliwe; po trzecie, z jakiegoś innego źródła wiadomo, że treść księgi jest skażona; i po czwarte, że istnieją wystarczające dowody, aby osłabić jej wiarygodność.

– Udowodnij mi, że pierwsza z tych przyczyn w tym przypadku nie istnieje?
Ponieważ od narodzin religii chrześcijańskiej wszyscy jej uczeni, choć bardzo różniący się od siebie opiniami w innych kwestiach, jednomyślnie zgadzali się, że księgi Nowego Testamentu zostały napisane przez osoby, których imiona każda z nich nosi: ktokolwiek więc podważałby jednomyślne świadectwo tylu osób i tylu wieków powinien móc wyjaśnić ten fakt, posługując się bardzo przekonywującymi dowodami.

– Ale czy starożytni nie mieli wątpliwości co do niektórych spośród tych autorów?
Z pewności wątpliwości były w odniesieniu do niektórych z nich: ale ponieważ pisma tych autorów, których jest niewielu, nie zawierają nic, co byłoby sprzeczne z dziełami tych, co do których nie żywiono kiedykolwiek wątpliwości, obie grupy są traktowane jako równe pod względem wiarygodności i autorytetu.

– Skąd wiadomo, że drugi powód wątpliwości co do dzieła, a mianowicie, podejrzenie co do autora, w tym przypadku nie istnieje?
Uznaje się, że podejrzenia są sprawą otwartą, po pierwsze, gdy autor nie jest dogłębnie zaznajomiony z tematem, po drugie, gdy jego wypowiedzi są sprzeczne z wiedzą o faktach, a po trzecie, gdy jego pismo wykazuje jakiekolwiek oznaki wątpliwej prawdziwości. Ale u autorów Nowego Testamentu niczego takiego nie można odnaleźć.

– Jak to udowodnisz w odniesieniu do pierwszego przypadku?
Niemożliwe jest, aby umysł mógł przyjąć jakiekolwiek podejrzenie, jakoby ci autorzy nie mieli doskonałej wiedzy na tematy, o których pisali; ponieważ niektórzy z nich byli naocznymi świadkami tego, co opisują i relacjonują, gdy tymczasem pozostali otrzymali od tych osób najpełniejsze informacje na temat tych spraw i w ten sposób dokładnie zapoznali się z nimi.

– Jak to samo udowodnisz w odniesieniu do drugiego przypadku?
– Ponieważ religia chrześcijańska zabrania kłamstwa, nawet w najdrobniejszych sprawach, jest oczywiste, że ci autorzy, którzy byli nie tylko pierwszymi chrześcijanami, w żadnym wypadku nie publikowaliby fałszerstw; zwłaszcza w tak ważnej sprawie jak ta, która mogłaby wciągnąć cały świat w jakiś groźny błąd.

– Jak to samo udowodnisz w odniesieniu do trzeciego przypadku?
Wynika to oczywiście z tego, że odpowiedzi w dwóch poprzednich przypadkach zostały zaakceptowane. Bo jeśli ci autorzy byli dokładnie zaznajomieni z tematem i nie mieli zamiaru pisać wbrew swojej znajomości faktów; i jeśli podczas wykonywania swojego zadania dochowali wszelkiej staranności, jaką osoby zaangażowane w takie przedsięwzięcie musiałyby na pewno wykazać; jak możliwe byłoby, że w ich dziełach mogłyby istnieć jakieś sprzeczności lub fałsz?

Co więcej, ludzie znani ze swojej przenikliwości i erudycji, bez żadnej zachęty z zewnątrz, a często wręcz stojąc w opozycji do władz ludzkich, w każdym wieku trzymali się tych pism z niezachwianą ufnością; czego nigdy by nie robili, gdyby wyczuwalna w nich była taka sprzeczność i fałsz. I znowu może zostać to w czytelny sposób ustalone przez rygorystyczne zbadanie wszystkich fragmentów, co do których podejrzewa się, że można w nich odkryć coś tego rodzaju.

– Wykazałeś, dlaczego dwie z czterech wyliczonych przyczyn, które, jak się przyznaje, narażają prawdziwość Pism na uzasadnione podejrzenia, nie mają w tym przypadku żadnych podstaw: udowodnij to samo, odnosząc się do trzeciej z tych przyczyn, mianowicie, że z jakiegoś innego źródła wynika, że Księga jest skażona.
Gdyby tak przyczyna zaistniała w tym przypadku, musiałoby stać się, że księgi Nowego Testamentu byłyby całkowicie lub częściowo skażone. Ale nie mogą być skażone całkowicie: w przeciwnym razie osoby, które im się przypisuje, nie mogłyby być ich autorami. A jeśli uległy częściowemu skażeniu, to zmiany muszą zaistnieć albo w sprawach, które mają zarówno duże, jak i małe znaczenie.

Ale jest oczywiste, że nie uległy skażeniu w sprawach wielkiej wagi, ponieważ naruszona część, nie pozostając w zgodzie z tym, co pozostało nieskażone, nie mogłaby pozostać niewykryta. Ale jeśli zaszło jakieś naruszenie w odniesieniu do rzeczy mniej istotnych, nie należy tego uważać za wystarczająco ważne, aby podważać wiarygodność całości ksiąg.

– Czy możesz udowodnić w inny sposób, że te księgi nie zostały naruszone?
Oczywiście: po pierwsze bowiem jest całkowicie nieprawdopodobne, aby Bóg, którego dobroć i opatrzność są nieskończone, mógł pozwolić, aby Pisma, w których się objawił, ogłosił swoją wolę i drogę zbawienia, a które były zawsze przyjmowane i akceptowane przez wszystkich pobożnych ludzi jako pisma o boskim autorytecie, były w jakikolwiek sposób skażone.

Następnie od samego początku przepisywano tak ogromną liczbę egzemplarzy tych ksiąg’ a kopie te były rozproszone w tak wielu różnych miejscach i przetłumaczone na tak wiele różnych języków, że niemożliwe byłoby, że doszłoby do tak ogromnego naruszenia ich treści, a zgadzałyby się w jednej wspólnej wersji. I dlatego zdarza się, że tekst w różnych kopiach różni się w tych fragmentach, w których dopuszczono się choćby najmniejszej zmiany.

– Jak można wykazać, że nie istnieje w tym przypadku czwarta przyczyna powątpiewania w prawdziwość Pism, a mianowicie, że istnieją wystarczające dowody, osłabiające ich wiarygodność?
Do tego momentu być może sam to dostrzegłeś; ponieważ nie istnieją rozstrzygające i wystarczające świadectwa ze strony ludzi uprawnionych do oceny, za sprawą których tym pismom można zadać kłam lub można je unieważnić.

– Wyjaśniłeś pierwszą kwestię, dzięki której autentyczność Nowego Testamentu zostaje ustalona; wymień drugą, do której się odwołałeś?
Chociaż sam wzgląd, że nie istnieje żadna słuszna przyczyna, która czyniłaby te pisma wątpliwym, dostarczając nam mocnego argumentu jako dowodu na ich autentyczność, to jednak wspomnę o innym o znacznie większej wadze, który zdecydowanie wymaga naszej zgody.

– Czym on jest?
Prawda religii chrześcijańskiej: ponieważ jest ona zawarta w księgach Nowego Testamentu i w żadnych innych pismach, z wyjątkiem tych, które opierają się na jego autorytecie, oczywiste jest, że te księgi również z tego względu zdecydowanie zasługują na uznanie.

– Ale jak udowodnisz, że religia chrześcijańska jest prawdziwa?
Po pierwsze z powodu Bożego pochodzenia jej autora; a po drugie, z natury i względów samej religii; bo wszystkie one wskazują na jej Boże pochodzenie i w konsekwencji prawdziwość.

– Skąd wiadomo, że Jezus Chrystus, autor religii chrześcijańskiej, był od Boga?
Z uwagi na Boże cuda, jakich dokonał, a także z tego względu, że po tym, jak poddał się najokrutniejszej ze śmierci z powodu religii, jakiej nauczał, Bóg wzbudził go na nowo do życia.

– Skąd wiesz, że czynił cuda; i że te cuda były od Boga?
To, że czynił cuda, dowodzi fakt uznania ich nie tylko przez tych, którzy w niego wierzyli, ale także jego zdeklarowanych wrogów, Żydów. To, że jego cuda były od Boga, można łatwo wywnioskować stąd, że w przeciwnym razie należałoby je przypisać diabłu: ale ta doskonała świętość nauki Chrystusa, potwierdzonej przez cuda, uniemożliwia nam uznanie tego; ponieważ jest on całkowicie wrogo nastawiony do słów diabła. To, że czynił cuda, dowodzi fakt uznania nie tylko przez tych, którzy w niego wierzyli, ale także jego zdeklarowanych wrogów, Żydów.

To, że jego cuda były Boże, można łatwo wywnioskować stąd, że w przeciwnym razie należałoby je przypisać diabłu: ale ta doskonała świętość nauki Chrystusa, potwierdzonej przez te cuda, uniemożliwia nam przyznanie tego; ponieważ jest całkowicie wroga słowom diabła 1 i mająca na celu zawstydzenie go i całkowite pognębienie oraz jej celem jest najwyższa chwała dla Boga.

Co więcej, dostrzeżesz Boże pochodzenie cudów Jezusa, kiedy udowodnię, że Bóg wzbudził go z martwych. Ponieważ jak twierdził, czynił cuda dzięki mocy Bożej, jest oczywiste, że skoro Bóg po jego ukrzyżowaniu przywrócił go do życia, to oznacza, że to, co głosił, było prawdą, a mianowicie, że jego cuda były od Boga.

– A więc udowodnij mi , że Bóg wzbudził go z martwych?
Wynika to z dwóch następujących względów: po pierwsze, wiele osób niemal natychmiast po jego śmierci potwierdziło, że widzieli go wskrzeszonego z martwych; i z tego powodu, potwierdzając ten fakt, narazili się oni na wiele prześladowań, a niektórzy z nich na męczeńską śmierć. Wynika stąd nieuchronnie, że albo Jezus rzeczywiście został wzbudzony z martwych; albo że ci ludzie, trwając przy głoszeniu tego, co wiedzieli, że jest fałszem, dobrowolnie poddawali się tak poważnym cierpieniom i niezwykle okrutnej śmierci. Co do drugiego przypadku, sam zdrowy rozsądek pokazałby, że jest to niemożliwe: a więc pierwszy przypadek należy zatem uznać za udowodniony.

Po drugie, także ogromna liczba innych osób, które pozyskały informacje od pierwszych świadków, potwierdzających ten sam fakt, poddało się ogromnym cierpieniom i strasznej śmierci; czego nigdy nie zrobiliby, gdyby nie byli przekonani o pewności tego faktu na podstawie najbardziej niepodważalnych dowodów.

– Czy istnieje jakiś inny dowód potwierdzający ten fakt?
Tak: jest bowiem całkiem nieprawdopodobne, aby ta religia, która nie oferuje swoim wyznawcom żadnej chwały, bogactwa ani przyjemności tego świata, lecz przeciwnie, odbiera im wszystkie takie powaby i poddaje ich wielu przeciwnościom i cierpieniom w obecnym stanie, zostanie przyjęta przez tak wiele narodów, chyba że została potwierdzona przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, a także przez cuda dokonywane w jego imieniu po tym wydarzeniu, które świadczyły, że żył wówczas i sprawował władzę w niebie.

– Udowodniłeś na podstawie jej autora, że religia chrześcijańska jest od Boga: chciałbym, abyś zrobił to samo na podstawie natury samej religii?
Wynika to z jej nakazów i obietnic; które są tak wspaniałe i tak dalece przewyższają twórcze moce ludzkiego umysłu, że nie mogły mieć autora, oprócz samego Boga. Nakazy jej bowiem wpajają niebiańską świętość życia, a jej obietnice obejmują niebiańskie i wieczne szczęście człowieka.

– Jak udowodnisz to samo na podstawie uwarunkowań tej religii?
Można to łatwo wykazać na podstawie jej powstania, rozwoju i rezultatów.

– Jak możesz udowodnić na podstawie jej powstania, że religia chrześcijańska jest od Boga?
Łatwo to zauważysz, gdy zastanowisz się, kim byli pierwsi założyciele tej religii; to ludzie pośledniego urodzenia, powszechnie pogardzani; nie wspomagani przez żadną władzę ani bogactwo, żadną światową mądrość lub autorytet, kiedy nawracali innych na swoją doktrynę.

Jak udowodnisz to samo na podstawie jej rozwoju?
– Korzystając z następującego powodu: że w bardzo krótkim czasie rozprzestrzeniła się w sposób naprawdę zdumiewający; do wielu narodów i niezliczonej rzeszy ludzi, uczonych i niewykształconych, o wysokim statusie i przeciętnego stanu, wśród obu płci; ludzi, którzy porzucali własne systemy religijne, które odziedziczyli po rodzicach i przodkach; nie byli kuszeni przez perspektywy doczesnych korzyści, niestraszne im były jakiekolwiek straszne cierpienia, które zwykle spadały na wyznawców – przyjmowali oni religię Chrystusa; pokazywali na sobie zmianę, której nie mogło spowodować nic oprócz niebiańskiego pochodzenia i Bożej mocy tej religii.

– Jak udowodnisz to samo na podstawie jej mocy oraz rezultatów?
Po pierwsze, nie mogła być stłumiona przez żadną ludzką mądrość, sztukę, siłę lub władzę. Po drugie, zlikwidowała wszystkie stare systemy religijne, z wyjątkiem żydowskiego, który uznawała za biorący swój początek od Boga, chociaż miał prężnie rozwijać się tylko do przyjścia Chrystusa, autora o wiele doskonalszej religii.

– Ukazałeś mi teraz, jak autentyczne i wiarygodne są Pisma Nowego Testamentu; udowodnij mi w kolejnym miejscu, że Pisma Święte Starego Testamentu równie zasługują na wiarę.
– To tak naprawdę może zostać zwięźle udowodnione na podstawie tego, że Pisma Nowego Testamentu świadczą o ich autentyczności. Skoro więc świadkowie są, jak już wykazałem, prawdziwi i autentyczni, oczywiste jest, że to, co dotyczy prawdy, o której świadczą, musi być również prawdziwe i autentyczne.

Podstawą tłumaczenia było angielskie wydanie „The Racovian Catechism„, wydane w 1818 r. w Londynie autorstwa Thomasa Reesa.

Przypisy

  1. Przypis do angielskiego wydania: Jest to temat, co do którego obecni unitarianie [angielskie wydanie Katechizmu to początek XIX w. – red.] różnią się opiniami od socynian polskich, a mianowicie co do istnienia rzeczywistego bytu zwanego Diabłem lub Szatanem, „pierwotnie w zastępie anielskim, ale teraz upadły, o złych zamiarach i nieubłaganym okrucieństwie; ten, który znajduje upodobanie w krzywdzie wyrządzanej ludzkości i którego moc czynienia krzywdy sięga umysłów i ciał ludzi, tego materialnego świata i przyszłego stanu”.

    Większość współczesnych unitarian porzuciła tę wiarę, uznając ją za pospolity błąd, zawierający najbardziej ewidentne niespójności i całkowicie nie do pogodzenia z fundamentalnymi prawdami religii naturalnej i objawionej. Czytelnik znajdzie ten temat najlepiej omówiony w „Esejach na temat języka pisma”, tom I, esej II, zatytułowany „Próba wytłumaczenia znaczenia słów szatan i diabeł” Johna Simpsona. Może również sięgnąć po doskonałe eseje na temat demonów Nowego Testamentu oraz kuszenia Chrystusa autorstwa Farmera.