Czy wiara w Trójcę jest konieczna?

Poniżej znajduje się nagranie z polskimi napisami (można je włączyć w prawym dolnym rogu), na którym Sean Finnegan omawia doktrynę Trójcy w świetle innych i zastanawia się, na ile ta nauka wypływa wprost z Biblii. Innymi słowy, czy wiarą (bądź niewiara) w Trójcę jest kluczowa dla naszego zbawienia.

Celem nagrania jest skłonienie słuchacza do zastanowienia, na ile doktrynalne wymogi stawiane przez rozmaite kościoły: katolicki czy protestanckie (w tym ewangeliczne), mają swoje mocne uzasadnienie w tekście Biblii.

Czy wiara w Trójcę jest konieczna? – transkrypcja nagrania

Poniżej transkrypcja nagrania:

Witam w ,,Restitutio”. Dokopujemy się poniżej naleciałości tradycji, aby odkryć autentyczne chrześcijaństwo. Nazywam się Sean Finnegan i dzisiaj zajmujemy się pytaniem czy Trójca jest biblijna?

Czy wiara w Trójcę jest konieczna? Czy Biblią ją wprost popiera?

Teraz, aby rozpocząć odpowiadać na to pytanie, musimy odpowiedzieć na inne pytanie które brzmi:
czy to oznacza, że mamy na myśli, iż w Biblii można znaleźć wersety, które wspierają doktrynę Trójcy, lub czy mamy na myśli to, że Biblia wprost naucza o Trójcy?

Które z tych dwóch pytań można uznać za mówiące o tym, że doktryna Trójcy jest biblijna.

Czytaj więcej: Jak doktryna Trójcy jest postrzegana przez teologów i badaczy

Aby rozpocząć od odpowiedzi, chciałbym najpierw przyjrzeć się wersetom które wspierają Trójcę, np. Ew. Mateusza 28:19, a następnie zastanowić się nad inną doktryną, tj. zadośćuczynienia, aby dokonać porównania obydwu.

A więc Mateusza 28:19 mówi:

Idźcie więc i pozyskujcie uczniów we wszystkich narodach! Udzielajcie im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

A więc mamy tutaj do czynienia z prawdopodobnie najbardziej klasycznym fragmentem na poparcie doktryny Trójcy. Mamy więc Ojca, Syna i Ducha Św., a także z łatwością możemy zauważyć, jak ktoś, kto już wierzy w Trójcę, może uznać ten werset za bardzo ją wspierający. Gdyby np. Mateusz, autor Ewangelii, wierzył w Trójcę, byłoby to wyrażenie takiej wiary. Jednak ten werset sam w sobie
wprost nie uczy takiej doktryny, ponieważ brakuje tutaj słownictwa, wskazującego na wszystkie osoby tutaj będące jednym
Bogiem lub jedną osobą, lub to, że są one równe sobie, współwieczne itd.

Istnieją alternatywne wyjaśnienia tego wersetu z nietrynitarnej perspektywy, a więc nie może być on uważany za uczący wprost o Trójcy. Jeśli Trójca jest prawdziwa, to jest bez wątpienia bardzo wspierający ją tekst. Ale jeśli nie jest, ten werset można widzieć inaczej.

Podobnie jak inne ,,trynitarne” wersety np. 2 Koryntian 13:14 w którym apostoł Paweł mówi:

,,Łaska Pana Jezusa Chrystusa i miłość Boga, i wspólnota Ducha Świętego niech będzie z wami wszystkimi.

I ponownie: to piękny tekst. Mamy Jezusa, Boga, Ducha Św. , ale brakuje bezpośredniego wyłożenia doktryny lub wyjaśnienia, co doktryna oznacza. Jeśli Paweł jest trynitarzem, ten werset jasno wspiera doktrynę Trójcy. Jednak nie możemy rozstrzygnąć, czy jest trynitarzem na podstawie tego tekstu. A więc pytanie, którym chcemy się zająć:

Czy powinniśmy myśleć o Trójcy jako o doktrynie z gatunku tych, których powinniśmy trzymać się za wszelką cenę, czy też czy to jest doktryna z tych, którą możemy zestawiać z innymi wyjaśnieniami tych samych wersetów, porównywać i sprawdzać, które jest najlepsze.

Czytaj więcej: Doktryna Trójcy i koniec wolności słowa w Europie

Czy wiara w Trójcę jest konieczna? Analogia z doktryną odkupienia

Aby zacząć, zastanówmy się przez chwilę na doktryną Odkupienia. Mamy tutaj do czynienia z bardzo standardową doktryną chrześcijaństwa. Tak naprawdę Biblia używa terminu odkupienie wielokrotnie, szczególnie w Starym Testamencie. W wielu miejscach czytamy o koncepcji, wg której Jezus umiera za nasze grzechy. A więc w Liście do Rzymian 5:6 czytamy:

Chrystus bowiem, gdy jeszcze byliśmy słabi, we właściwym czasie umarł za bezbożnych. Choć rzadko się zdarza, że ktoś umrze za sprawiedliwego, jednak za dobrego może ktoś odważyłby się umrzeć. Lecz Bóg okazuje nam swoją miłość przez to, że gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus za nas umarł. Tym bardziej więc teraz, będąc usprawiedliwieni jego krwią, będziemy przez niego ocaleni od gniewu Boga.

Możemy z łatwością dostrzec w tym tekście cztery główne punkty na temat odkupienia.

Pierwszy: Chrystus umarł za bezbożnych, grzeszników, za nas.
Drugi: To pokazuje miłość Boga.
Trzeci: Jego krew usprawiedliwia nas.
Czwarty: Efektem tego jest zbawienie od Bożego gniewu, który ma nadejść.

A więc jest to doktryna, która w czytelny sposób uczy, w co mamy wierzyć na temat Jezusa, umierającego za nasze grzechy. Jest to
kwestia, którą wszyscy chrześcijanie akceptują, wszyscy chrześcijanie nie uznają za złożoną, jednakże gdy bardziej wąsko zdefiniujemy,
jak dokładnie Jego śmierć uczyniła coś dla naszych grzechów, zaczynamy zagłębiać się w więcej wniosków, nieoczywistych nauk płynących z Pism.

Tak więc oto np. standardowy pogląd: substytucja karna (penal substitution – ang.) konserwatywnego chrześcijaństwa, który mówi o Bogu, będącym pełnym gniewu i Chrystusie odwracającym Jego gniew, ponieważ włożył (Bóg) na niego wszystkie grzechy, a z perspektywy Boga Chrystus był odrażający, pełen boleści i wzgardzony. Wylał więc swój gniew na Chrystusa na krzyżu, tak aby nie musiał wylewać swojego gniewu na nas później.

Ta doktryna substytucji karnej (penal substitution – ang.), szczególnie ten jej charakterystyczny odcień (ponieważ są również jej inne wersje), jest wyprowadzana z grupy wersetów, w szczególności, wiele z nich opiera się na greckim słowie hilasmos, czy też hilasterion, czy hilaskomai, które niosą za sobą znaczenie odpokutować czy przebłagać. I toczy się dyskusja na temat tych dwóch odcieni znaczeniowych i jak powinniśmy je odczytywać w wersecie.

I oczywiście mamy fragment Izajasza 53:

„wolą PANA było zetrzeć go”

Mamy inne w 1 Jana i Rzymian 3, gdzie na nim przede wszystkim przejawia się Boży gniew. Ale Biblia nigdy otwarcie nie mówi:

„Bóg był pełen gniewu na Chrystusa, kiedy Chrystus krwawił i odwrócił się od niego, ponieważ czuł się obrzydzony patrzeniem na wszystkie nasze grzechy złożone na nim”.

Możecie dostrzec, jak ludzie to rozumieją, ale jednocześnie nie jest to wprost nauczane. Tak więc idea substytucji karnej (penal substitution – ang.) nie jest doktryną, nad którą nie można dyskutować. Jest doktryną, którą możemy swobodnie zestawiać z innymi doktrynami, aby zobaczyć, która z nich najlepiej wyjaśnia informacje płynące z Biblii.

Czytaj więcej: Osobowość Boga 

Tymczasem to, że Jezus umarł za nasze grzechy, jest naszym credo, nie możemy od tego odstąpić. I kiedy mówię „credo” , nie mam na myśli Nicejskiego Credo, Apostolskiego Wyznania Wiary bądź Atanazjańskiego wyznania wiary czy też jakieś późniejsze creda. Mówię o biblijnym credo, które znajduje się dokładnie w 1 Liście do Koryntian, gdzie apostoł Paweł mówi:

Przekazałem wam to, co sam przyjąłem, co sam przyjąłem, że Chrystus umarł za nasze grzechy zgodnie z Pismem

To uważam za tradycję, która sięga tak daleko, jak tylko możliwe. Nie można z tym dyskutować, to pewnik. Jednak gdy zaczniemy przyglądać się innym doktrynom, które są oparte na wnioskowaniu, gdzie po prostu musimy wybrać to, co najlepiej nam pasuje.

Czy wiara w Trójcę jest konieczna? Jak się tworzy doktryny…

Chciałbym zaprezentować wam moją własną teorię. Jesteście gotowi? Nazywam ją „preegzystencja Piotrowa”. Brzmi tak: Jezus nazwał Piotra Szatanem. Pamiętacie to? Powiedział: Zejdź mi z oczu, Szatanie. Potem czytamy w Ks. Objawienia 12:9, że Szatan to pradawny wąż, diabeł. I w ks. Rodzaju czytamy, że to wąż kusił Ewę i dlatego Piotr preegzystował w swoim wcieleniu jako Diabeł, jako Szatan i jako Wąż. I tak naprawdę to Piotr w ogrodzie Eden kusił Ewę do grzechu.

To wyjaśniałoby wiele rzeczy: dlaczego Piotr tak często zawodził, dlaczego rzucał wyzwania Jezusowi, dlaczego ujawnił Jezusa jako Mesjasza, gdy Jezus nie był jeszcze na to gotowy, dlaczego Piotr założył później Kościół Katolicki…

Oczywiście wszystko to, co powiedziałem, to kompletna drwina. Ale cóż właściwie zrobiłem? Mam doktrynę „preegzystencja Piotrowa” i
wertuję Biblię, aby znaleźć dowody lub wspierające ją fragmenty, które mają usprawiedliwić moją teorię. I oczywiście jest ona absurdalna. Jednakże z metodologicznego punktu widzenia jest bardzo podobna do tego, w jak sposób bronimy wiele obowiązujących doktryn.

Tak więc oczywiście rozwiązaniem jest zdanie sobie sprawy, że kiedy Jezus nazywa Piotra Szatanem, mówi metaforycznie. Nie myśli dosłownie, że Piotr jest Szatanem. Inny przykład: dziecko zdobywa punkty w baseballu w spektakularny sposób, a ty mówisz: Uderzenie Babe Ruth (legendarny baseballista – tłum.). Nie mówisz, że twoje dziecko to naprawdę Babe Ruth. Po prostu porównujesz ze sobą dwie osoby.

Czy wiara w Trójcę jest konieczna? Podsumowanie

Czy wiara w Trójcę jest konieczna?

Czy wiara w Trójcę jest konieczna?

A więc wracając do Trójcy. Mamy przed sobą doktrynę. Pomyślmy przez chwilę: czy jest fragment Biblii – jeden jasny fragment, który uczy o tej doktrynie? Czy w Biblii znajduje się księga o nazwie Trójca z trzema rozdziałami z wersetem w każdym z tych rozdziałów, mówiący, że istnieją trzy osoby tej samej substancji, że Bóg nie ma części, że Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem, Duch Święty jest Bogiem, że Ojciec nie jest Synem, a Syn nie jest Duchem, a Duch nie jest Ojcem, że są współwieczni, współistotni i równi, że wieczne zradzanie (eternal generation – ang.) wyjaśnia, jak Jezus może być jednocześnie Synem w jednym wieku, co Jego Ojciec.

Czy znajdujemy fragmenty w Biblii, które wyjaśniają lub nauczają cokolwiek z powyższych rzeczy? Oczywiście nie. To, co widzimy, to fragmenty Pisma, które (jeśli już przyjęliśmy, że Trójca jest najlepszym wyjaśnieniem) możemy zastosować do jej wsparcia. W efekcie nie jest to absolutnie pewna doktryna, tylko doktryna do dyskusji, w przypadku której możemy swobodnie brać pod uwagę inne doktryny, by je zestawiać w kontrze do doktryny Trójcy, by zobaczyć, która najlepiej wyjaśnia, czego Biblia naucza na temat Boga, Jezusa oraz Ducha Świętego. Tak więc sądzę, że to, co twierdzę, sprowadza się do jednego punktu: Trójca nie jest kluczową doktryną. Jest doktryną drugorzędną, nie pierwszorzędną, a więc w efekcie powinniśmy mieć możliwość rozważenia innych alternatyw.

Tak więc jeśli chcielibyście wrócić do mnie i skonfrontować ze mną wasze stanowisko, oczywiście tak – zacytujcie werset: gdzie jest ten werset? Gdzie jest rozdział, gdzie jest odpowiedni akapit, który wyjaśniałby Trójcę w Biblii? I zachęcam was do kontaktu ze mną przez stronę Restitutio.org, gdzie możecie znaleźć archiwum nagrań wideo, podcastów i artykułów, które pomogą wam kochać Boga, podążać za Chrystusem, dostrzegać prawdę, gdziekolwiek to prowadzi. Proszę również o Wasze opinie i do usłyszenia kolejnym razem, gdy będziemy dyskutować o Trójcy bardziej dogłębnie. Dziękuję za wysłuchanie.